
W drugim tygodniu kamperowej wyprawy nie zwolniliśmy ani na moment. Zwiedzaliśmy miasta, chłonęliśmy przyrodę, modliliśmy się w świątyniach. A nie. Pamiętam jednak tę chwilę, gdy się zatrzymaliśmy. To było w sobotę nad rzeką w Słonnem. Rzeka nazywała się San, a chwila trwała cały dzień. Potem wróciłam do domu.
Tak jak obiecałam, dziś przedstawiam kolejne siedem propozycji na jednodniowe wycieczki. To nic, że jeździliśmy kamperem. Każdym samochodem da się dojechać w te miejsca. Nie sprawdziliśmy tylko, czy wszędzie można wypożyczać rowery. Dzięki temu, że byliśmy kamperem, mogliśmy zabrać własne.
- Zobacz jeszcze:Pierwszy tydzień we wschodniej Polsce - co warto zwiedzić

5% rabatu dla naszych czytelników
Jeśli myślisz o wynajmie bezawaryjnego kampera, który wciąż pamięta jak wyjeżdżał z fabryki, to zadzwoń do Pani Marioli. Na hasło "Ruszaj w Drogę!" dostaniesz 5% zniżki.Wynajem kampera z rabatemPlan na drugi tydzień we Wschodniej Polsce
W dużym skrócie, jeśli masz dziewięć dni do dyspozycji, to możesz zrobić na przykład to:Sobota: pierwsza część rajdu drogą 816: dawna cerkiew unicka (dziś kościół) w miejscowości Ortel Królewski, cerkiew i kościół w Kobylanach, cerkiew neounicka w Kostomłotach, Kodeń z sanktuarium Matki Boskiej z Guadelupe [zobacz zdjęcia]
Niedziela: pojechać dalej drogą 816 i zwiedzić: męski monastyr i cerkiew prawosławną w Jabłecznej, kościół i cerkiew w Sławatyczach, Miasto Trzech Kultur - Włodawę, po czym zanocować w Chełmie
Poniedziałek: zwiedzić Chełm i Chełmskie Podziemia Kredowe, zobaczyć piękną cerkiew w Hrubieszowie i zjeść kolację w Zamościu
Wtorek: zakochać się w Zamościu, chodzić cały dzień po rynku, schodzić pod ziemię, zwiedzać twierdzę i ścieżki spacerowe na fortach
Środa: wybrać się na wycieczkę rowerową po Roztoczańskim Parku Narodowym: zobaczyć stawy Echo, zwiedzić Zwierzyniec oraz zagrodę Guciów, rozkoszować się pysznym smażonym pstrągiem w Bondyrzu
Czwartek: zobaczyć Rezerwat Czartowe Pole z malowniczą rzeką Sopot, posłuchać Szumów nad Tanwią, przejść się nad wodospad na rzece Jeleń, zwiedzić cerkiew w Radruży, zanocować w Przemyślu
Piątek: pozwiedzać Przemyśl: piwnice, kościoły, cerkiew, zachwycić się widokiem na miasto z Kopca Tatarskiego, znaleźć nocleg nad rzeką San
Sobota: odpocząć w Dolinie Sanu - na przykład na gminnym campingu w Słonnem nad Sanem
Niedziela: wybrać się na zwiedzanie Rzeszowa i rzeszowskiej Podziemnej Trasy Turystycznej
Jak widzisz możliwości są olbrzymie. Ten tydzień różnił się od poprzedniego. Gdybym miała w trzech punktach wskazać co urzekło mnie tym razem, powiedziałabym tak:
- 1. Przyroda z wodą
- 2. Miasta idealne na City Break
- 3. Podziemia
- 4. Duchowa strona podróżowania

Pomysły na wycieczki po Polsce na Twój e-mail
Zapisz się na nasze podróżnicze maile. Dostaniesz plan na 10 wycieczek po Kaszubach. Wyślemy Ci też informacje o nowych przewodnikach i pomysłach na wycieczki po Polsce. Piszemy maksymalnie 3 wiadomości w miesiącu. Do przeczytania!Przyroda z wodą
Parki narodowe i krajobrazowe wschodniej Polski są przepiękne. Białowieski Park Narodowy kojarzył mi się głównie ze starym lasem, Suwalski Park Krajobrazowy - z dolinami i pagórkami. Za to Roztoczański Park Narodowy na zawsze kojarzyć mi się będzie ze stawami. Jedne z nich to tzw. Stawy Echo. Obowiązkowy punkt, przy którym trzeba się zatrzymać i zachwycić. Potem jest już tylko lepiej.Rezerwat Czartowe Pole z wąską, przezroczystą i wartką rzeką Sopot, kaskadowe Szumy nad Tanwią i niepozorna rzeka Jeleń załamująca się na metrowym wodospadzie to miejsca, których ludzie poszukują niczym świętego Graala. Ciekawie wygląda też rzeka Bug, która strzeże naszej granicy.
Wisienką na torcie jest szeroka, leniwa, płytka i czysta rzeka San. Kto raz rozłożył się nad jej brzegiem, długo nie będzie chciał stamtąd odejść. Spróbuj! Tylko pamiętaj, że ostrzegałam...



















Miasta idealne na City Break
City Break to w skrócie i z angielskiego "krótkotrwały odpoczynek w mieście, 2-4 dniowy, często zahaczający o weekendy". Miasta, które odwiedziliśmy, idealnie pasują do tej definicji. Lotem ptaka zwiedziliśmy Chełm, Przemyśl, Rzeszów i Zamość. Co najmniej dwudniowe zwiedzanie ma głęboki sens. My z racji zachłanności na kolejne miejsca, które trzeba zobaczyć, na każde z tych miast poświęciliśmy tylko po jednym dniu. To zdecydowanie za mało!A już na pewno na Zamość - według mnie jedno z najładniejszych miast w Polsce! W Zamościu najpiękniejsza jest Starówka, wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Kręciliśmy się po niej w dzień, kręciliśmy w nocy. Nie potrafię powiedzieć, które wydanie bardziej mi się podobało. Restauracji w centrum tyle, że naprawdę ciężko się zdecydować. A na obrzeżach Starówki - forty. W jednym z nich, w Prochowni, oglądaliśmy mapping na makiecie miasta połączony z historią wojen i oblężeń twierdzy. Świetna sprawa!
W Przemyślu trochę się nadreptaliśmy, bo postanowiliśmy zwiedzić miasto na piechotę. Zrobiliśmy wiele zdjęć fontannie Niedźwiedzicy na Rynku, kościołom, cerkwi, zamkowi i panoramie miasta oglądanej z Kopca Tatarskiego.
Rzeszów Maciej zwiedzał już sam po tym, gdy pomachał mi na "do-widzenia będę-grzeczny" wsadzając mnie do pociągu-byle-jakiego. Kiedy mi o tym opowiadał i pokazywał zdjęcia, żałowałam, że nie uczestniczyłam w penetrowaniu miasta. Choć podobno najlepsze było niewidoczne dla oczu. Z pozoru.
















Podziemia
Większość miast, które zwiedziliśmy, kryje swoje tajemnice schowane pod ziemią. W Chełmie są to Podziemia Kredowe, w Przemyślu i Zamościu - piwnice, a w Rzeszowie - Podziemna Trasa Turystyczna. Coś w sam raz dla pasjonatów krzątania się po podziemnych korytarzach. A jeszcze jeśli trafi się na dobrego przewodnika, to pełnia szczęścia, choć nie zawsze to szczęście nam dopisze. Chełm i Zamość dały radę. Przemyśl musi mocno popracować. A Rzeszów... hmm. Maciej twierdzi, że miasto mogłoby bardziej się postarać.
















Duchowa strona podróżowania
Duchowe podróżowanie każdy z nas rozumie inaczej. Dla mnie na przykład to klapnięcie w kościelnej ławie i modlitwa o bezpieczny powrót do domu. Dla Maćka to krótkotrwałe przebywanie w interesujących świątyniach w celu zrobienia ładnych zdjęć. Niezależnie od motywacji, wschodnia Polska to zagłębie świątyń wielu wyznań i religii. Z przewagą katolickich i prawosławnych.Kościoły w Kodniu, Włodawie i Sławatyczach oraz cerkwie w Jabłecznej, Radruży czy Hrubieszowie, to tylko niektóre z wielu możliwości. Podróżując po wschodniej granicy człowiek ma naprawdę wiele okazji, żeby przemyśleć swoje życie. Nic dziwnego, że wraca z tych podróży jakiś taki... odmieniony.




















Pomysłom nie ma końca
Do wymienionych punktów można dodawać kolejne kategorie: turystyka kulinarna, aktywna, najlepszy plener foto, czy najbardziej gwiaździste niebo w Polsce. To wszystko tu jest. Wystarczy tylko dobry plan, wniosek o urlop i można jechać - niezależnie od pory roku i pogody.Myśleliśmy, że w połowie września, przy wieczornej temperaturze 6 st. C już nic dobrego nas nie spotka. I wtedy, całkiem niespodziewanie, zaświeciło słońce i zrobiło się ciepło. Mogliśmy spędzić cały dzień wylegując się w słońcu nad Sanem. Dostaliśmy niespodziankę od Natury
Ty zrób niespodziankę swojej rodzinie i na kolejny wyjazd zaproponuj wschodnią Polskę. Będzie Pan zadowolony!
Udostępnij
Poczytaj jeszcze
Polecamy poprzednią relację ze Wschodniej Polski, nasze poradniki, przewodniki i relacje z najciekawszych miejsc w Polsce:- Więcej zdjęć: Pierwsza tydzień we Wschodniej Polsce
- Więcej informacji: Pocztówki z podróży. Relacja na żywo na Facebooku.
- Ciekawostki z drogi: Relacja na żywo na Twitterze
- Nasze internetowe przewodniki po Polsce i polskich regionach
- Nasze rysunkowe przygody w drodze






